Czy będzie trzeba oddawać pieniądze z PFR?

zwrot subwencji pfr

Czy będzie trzeba oddawać pieniądze z PFR?

Warunki umorzenia subwencji z tarczy antykryzysowej

Co trzeba zrobić, aby subwencja PFR została umorzona? Czy każdy przedsiębiorca uzyska umorzenie? Czy są przewidziane sankcje karne za niespełnienie warunków umorzenia?

Wiele pytań stoi teraz przed przedsiębiorcami, którzy skorzystali z pomocy państwa za pośrednictwem Polskiego Funduszu Rozwoju – podmiotu odpowiadającego za rozdysponowanie 100 mld złotych na pomoc podmiotom gospodarczym w okresie kryzysu. 75 mld złotych przeznaczono dla mikro, małych i średnich przedsiębiorców, a 25 mld złotych dla największych podmiotów.

zwrot subwencji pfr

Dla kogo była przeznaczona subwencja PFR?

Przede wszystkim należy zastanowić się, czy słowo subwencja jest używana właściwie. Nie chodzi tu o leksykalną dociekliwość, ale o pokazanie, jak szybko i bez podstawowych zasad legislacyjnych uchwalano prawo w czasie kryzysu gospodarczego. Słowo subwencja odnosi się bowiem do środków z reguły bezzwrotnych i przeznaczonych dla danego podmiotu bez konkretnego wskazania celu. W przypadku pomocy udzielanej przez Polski Fundusz Rozwoju – spółkę Skarbu Państwa, od razu było wiadomo, że część tych środków, co najmniej 25 proc. każdy przedsiębiorca będzie musiał zwrócić.

Ten problem jest istotny z punktu oceny prawnej całości wdrażanych programów pomocowych. Nie można natomiast krytykować potrzeby ich uruchamiania.

Adresatami pomocy z PFR byli mikroprzesiębiorcy, którzy zatrudniali co najmniej jedną osobę, mali oraz średni przedsiębiorcy. Wykluczeni natomiast zostali tego kręgu samozatrudnieni. Powód tego ekskluzywnego podejścia przez ustawodawcę był jasno określony od początku – pomoc w postaci pieniędzy z tarczy antykryzysowej miała za zadanie przede wszystkim ratowanie rynku pracy, tak aby nie zachwiał się on z dnia na dzień. Ten cel po części udało się osiągnąć, aczkolwiek nadal liczba zatrudnionych legalnie  jest niższa od tej sprzed kryzysu o ponad dwieście tysięcy osób. Natomiast nikt nie jest w stanie przewidzieć, jak wielska byłaby ta dysproporcja bez wsparcia pracodawców prywatnych ze środków z PFR.

Umorzenie środków z tarczy nie jest dla każdego

Powyższe stwierdzenie jest tak naprawdę bardzo dalekie od prognozowanych scenariuszy. Bardzo prawdopodobnym jest, że nawet 75 proc. środków, które trafiły do przedsiębiorców wróci teraz do Skarbu Państwa. Dlaczego tak może się stać? Powody są dwa: po pierwsze środki te po raz pierwszy zostały rozdystrybuowane na wzór zachodnioeuropejski, to znaczy, były:

– dostępne,

– łatwe do pozyskania dla każdego,

– szybko wypłacane,

– decyzje o ich przyznaniu opierały się w dużej mierze na oświadczeniach przedsiębiorców.

Powyższe cechy implikują za sobą jednak duże ryzyko weryfikacji wtórnej przez podmioty uprawnione. Po pierwsze rozpoczęto sprawdzanie zgodności z prawdą składanych przez podmioty gospodarcze oświadczeń i deklaracji (na przykład głośne już zatrzymania osób wyłudzających świadczenia postojowe od ZUS). Po wtóre przedsiębiorcy będą musieli się zmierzyć ze spełnieniem warunków niezbędnych do umorzenia wsparcia z PFR. Trzeba przyznać, że kondycje te były znane od samego początku i  nie uległy one zmianom, także nie będzie można powoływać się na niespodziewane okoliczności. Warunki te wyglądają następująco:

  1. Aby uzyskać umorzenie w wysokości 25 proc. subwencji należy prowadzić działalność gospodarczą przez okres dwunastu miesięcy od momentu przyznania wsparcia.
  2. Należy utrzymać średnioroczny poziom zatrudnienia – 50 proc. subwencji zakwalifikowanych do umorzenia.
  3. Ponadto średnie i małe przedsiębiorstwa muszą odnotować spadek sprzedaży aby uzyskać umorzenie w wysokości 50 proc.

W przypadku mikroprzedsiębiorców warunki nie muszą być spełniane łącznie, natomiast mali i średni przedsiębiorcy, aby uzyskać umorzenie na poziomie 50 proc., muszą spełnić warunek nr 2 i 3 łącznie.

Z analizy wynika, że warunek pierwszy będzie osiągalny przez większość podmiotów, natomiast pozostałe dwa już nie do końca. Trzeba zwrócić jednocześnie uwagę, że powyższe warunki: drugi i trzeci są dla małych i średnich przedsiębiorców nielogiczne, bowiem  aby skorzystać z umorzenia 50 proc. przedsiębiorca nie może właściwie dokonywać w sposób dynamiczny i adekwatny do sytuacji jego przedsiębiorstwa zmian w strukturze pracowniczej,
a jednocześnie musi odnotować spadek sprzedaży. Powstaje w tym miejscu paradoks: aby utrzymać miejsca pracy, a tym samym średnioroczne zatrudnienie, a co za tym idzie także umorzenie subwencji w wysokości 50 proc., przedsiębiorca musi wszelkimi dostępnymi sposobami zwiększać sprzedaż i obroty przedsiębiorstwa. Jednocześnie, aby spełnić drugi warunek i skorzystać z umorzenia, ten sam przedsiębiorca powinien odnotować spadek sprzedaży. Bark tutaj logiki.

Kolejną problematyczną kwestią jest, że pomimo kryzysu w niektórych branżach, to generalnie gospodarka nie hamuje aż tak mocno, jak się spodziewano, tak więc niejako zmuszanie przedsiębiorców do wstrzymania sprzedaży jest bezcelowe. Już teraz można nieśmiało zauważyć efekt odbicia pokryzysowego, chociaż wielu ekonomistów i politologów ostrzega, że miarodajnym będzie okres po nowym roku. Nie można też nie doceniać decyzji  o charakterze ekonomicznym i ogólnoświatowych tendencji.

Zwrot subwencji z PFR, czyli kto i komu ma zapłacić?

Zwrot środków pomocowych zasili niewątpliwie budżet Skarbu Państwa. Problem jest natomiast taki, że nikt nie przewidział, jak te środki mają być uwzględnione w budżecie. Innymi słowy przejrzystość finansów publicznych pozostawia wiele do życzenia. Ekonomiści zakładają, że do budżetu wróci kwota niebagatelna, pomiędzy 15 a 45 mld zł.

Wziąć było łatwo, ale zwrócić będzie trudniej

Każdy, kto kiedykolwiek brał pożyczkę lub kredyt wie, że oddać pieniądze wcale nie jest tak łatwo. Nie inaczej, przewidują eksperci, będzie w tym przypadku. Pomijając patologie, jakie zawsze towarzyszą różnym zjawiskom społecznym i ekonomicznym, należy jednak wziąć
w obronę przedsiębiorców. Środki pomocowe z subwencji zostały wydatkowane na przetrwanie podmiotów, które utrzymują gospodarkę, po wtóre, warunki niezbędne do umorzenia są jasno określone w ustawie, ale nie są, wbrew pozorom, łatwe do spełnienia
w tak niecodziennej i dynamicznej sytuacji gospodarczej. Jedynym pocieszeniem będzie fakt, ze środki nie umorzone podlegają zwrotowi na zasadzie systemu ratalnego, rozłożonego na 24 miesiące.

Źródła:

  1. Marciniak, Zarządzanie ludźmi i pracą w sytuacji kryzysowej związanej z COVID-19, Warszawa, 2020.
  • Butterfly-Biomagnetic-System Rehabilitacja Janina Niechwiej

    15 grudnia, 2020 o 5:12 pm Odpowiedz

    Na początku mówiono o umorzeniu 75% bądź całej subwencji!
    A teraz stawiają warunki!
    A jeśli ktoś kupił środki trwałe, niezbędne do unowocześnienia procesu produkcyjnego i dopożyczył jeszcze z banku drugie tyle!
    To mu podwoją ten kredyt; co może go rozłożyć na tzw. “czynniki” pierwsze! Nie powinni nikomu nic odbierać pod warunkiem wydatków
    uzasadnionych wydatków zmierzających do poprawy koniunktury i podniesienia prestiżu i rozpoznawalności firmy na rynku…
    Takie jest moje zdanie a jest to moja I dotacja, jaką kiedykolwiek dostałam od państwa a prowadzę firmę 25 lat!
    Może to też wezmą pod uwagę. Mam ją jeszcze nietkniętą! Szukam specjalistycznej maszyny do mojego usprawnienia procesu produkcyjnego!
    Jeśli tu będą “sarkać” to oddam im całość – honorowo! http://www.butterfly-mag.com – jedyna taka firma w kraju! SETKI NAGRÓD, WYRÓŻNIEŃ I POMOCY CIERPIĄCYM!
    DZIĘKUJĘ ZA PRZYZWOITĄ CENĘ I KRÓTKIE, TREŚCIWE OPRACOWANIE…

Dodaj komentarz

edumeo.pl - Tradore sp. z o.o. Kielce ul. Warszawska 6, 25-306 Kielce, NIP: 9591950725 

Polityka Prywatności    Regulamin Zakupów 

Kontakt: szkolenia@edumeo.pl